Przejdź to tekstu

Debian 8.6 - szósta aktualizacja Jessie

Ukazała się szósta aktualizacja Debiana Jessie, oznaczona numerem 8.6. W jej skład wchodzi m.in. kilka nowszych i poprawionych pakietów oraz wszystkie poprawki, które dotąd ukazały się w repozytorium security.debian.org.

Aktualizacja nie oznacza nowego wydania Debiana 8 Jessie, jedynie uaktualnia część pakietów wchodzących w jego skład. Nie ma potrzeby pozbywać się starych płyt, wystarczy zaktualizować zainstalowany system korzystając z serwera lustrzanego, żeby zainstalować nowe pakiety.

Użytkownicy, którzy regularnie instalują poprawki z repozytorium security.debian.org nie muszą aktualizować wiele pakietów — większość poprawek z security.debian.org jest zawarta w niniejszej aktualizacji wydania.

Nowe obrazy płyt CD i DVD zawierające instalatory ze zaktualizowanymi pakietami będą wkrótce dostępne w zwyczajowym miejscu.

Aktualizacja do niniejszego wydania jest możliwa poprzez podanie menedżerowi pakietów (szczegóły w podręczniku sources.list(5)) jednego z wielu serwerów lustrzanych Debiana, np.:

## uaktualnienia bezpieczeństwa
deb http://security.debian.org/ stable/updates main contrib non-free

## podstawowe repozytorium
deb http://ftp.pl.debian.org/debian/ stable main contrib non-free

Ich pełna lista dostępna jest pod adresem www.debian.org/mirror/list.

Wszystkie zaktualizowane pakiety wraz z powodami zmian można znaleźć w informacji źródłowej.

Źródło: https://www.debian.org/News/2016/20160917

Dodany przez mati75, 19 wrz 2016 o 15:06

OSnews Wykop Blip Flaker Kciuk Śledzik Facebook Identi.ca Twitter del.icio.us Google Bookmarks


Komentarze (RSS):

  1. azhag, 2016-09-19 22:12 [#]:

    Dzięki za niusa, ale jakiś poziom komentarzy utrzymujmy. Wywaliłem dwa, które w mojej ocenie nie przystawały do powagi serwisu.


  2. Gość (8ec23a3834), 2016-09-20 19:11 [#]:

    A kiedy zostaną wyeliminowane takie wady jak:
    - znikoma ilość aplikacji portable
    - utrudnione przenoszenie aplikacji pomiędzy dystrybucjami, zróżnicowany system pakietów
    - zróżnicowane konfiguracje dystrybucji, każdy sobie rzepkę skrobie
    - setki poprawek które niczego nie poprawiają, patrz użyteczność LibreOffice
    Wiem co piszę, użytkuję linuksy i otwarte oprogramowanie od jądra ver 2.x
    błędy OpenOffice czy StarOffice z przed 10 lat są powielane do dziś. Pewne drobne niezrozumiałe ułomności KDE czy xface wydają się być nie do usunięcia. Podam przykłady: chwyt myszą belki przesuwu widoku w oknie działa tylko w zasięgu tego okna i zrywa kiedy nieostrożnie wyjadę poza jego ramkę a zmiana rozmiaru przycisków czy też ikon w aplikacjach to wyższa matematyka. Jak ktoś nie potrafi to niech się nie zabiera.
    W ten sposób rok linuksa nigdy nie nadejdzie. To pewne.

    miłośnik linuksa. mimo wszystko :)


  3. Gość (cfddddb109), 2016-10-14 15:03 [#]:

    8ec23a3834,
    Portable w świecie GNU oznacza "jest do tego makefile". Ja nie wyobrażam sobie dawania swojego programu "portable", bo na 64-bitowego Intela to jest 6MB, a na inne architektury uzbiera się z 100-150MB wszystkiego. Lepiej w teorii dać make'a. Problem jest w tym, że takie np. Qt nie dostarcza żadnej dokumentacji do tego jak działa odpowiednik makefile - projekt i nie sposób więc dołączyć uniwersalnego makefile. Głupie operacje logiczne, dołączanie plików do zasobów, odświeżanie, zależności definicji od bibliotek - to się da zrobić w projekcie, tylko nie ma udokumentowane jak. To zarzyna również przenoszenie między aplikacjami. Problem nie dotyczy wyłącznie Qt, podobne cudaki generują inne narzędzia do C++.
    Akurat zróżnicowane konfiguracje dystrybucji są zaletą. Ja sobie na przykład LXDE czy Gnoma na 3-calowym ekranie kamerki od mikroskopu (pod kontrolą Linuksa) nie wyobrażam - tam jest uproszczony WindowLab.
    Akurat LibreOffice to tragedia, za każdym wydaniem robią nowe błędy, ale nie ma lepszej alternatywy.
    Problem dostosowywania GUI nie istnieje we wszystkich środowiskach, bo dostosowywało się definicje w źródłach. W KDE zaczął się gdy skończyli Niemcy, a zaczęli Amerykanie. KDE3 - konfigurację rozmiaru GUI dało się zrobić z okienka w panelu. KDE4 - wymaga mieszania w plikach, jeżeli nie w źródłach. Niestety dzisiaj komputer nie może być spersonalizowany - wyobrażacie sobie np. spersonalizowaną butelkę "wina"? Nie, bo ją trzeba wypić i wyrzucić. To samo z komputerem - oby kupić nowe. Oczywiście tak, jak istnieją drogie wina w unikalnych flaszkach tak istnieją drogie, charakterystyczne maszyny, ale GUI robione jest dla tępej amerykańskiej gawiedzi, która nawet prezydenta wybiera tego, któremu PRowiec zrobi ładniejszy uśmiech w TV.


  4. tomazzi, 2016-10-19 02:46 [#]:

    @cfddddb109:
    Gdybyś waść nie był trollem, to być może byś zajarzył, że kompatybilność na poziome binarnym *nie jest* gwarantowana pomiędzy dystrybucjami - od tego jest autoconf/automake/lub inne, specyficzne dla danej dystrybucji rozwiązania.

    Poniższe stwierdzenie: (cytat)
    "Ja nie wyobrażam sobie dawania swojego programu "portable", bo na 64-bitowego Intela to jest 6MB"
    ... Świadczy tylko o tym, że nie masz waść bladego pojęcia o programowaniu czegokolwiek poza mikrofalówką (aka zaprogramowanie czasu podgrzewania)

    Jeszcze lepszy fragment:
    "Qt nie dostarcza żadnej dokumentacji do tego jak działa odpowiednik makefile - projekt i nie sposób więc dołączyć uniwersalnego makefile"

    Oczywiście kompletnie obca jest Tobie wiedza o systemie kontroli wersji bibliotek/symboli (libtool versioning system), więc bredzisz o rzeczach, o których nie masz bladego pojęcia.

    Napij się "wina z unikalnej" flaszki - to wyraźnie wychodzi ci lepiej niż pisanie o programowaniu...

    -----------
    Oba posty - mój i tego trolla -> do skasowania (sugestia, nie dyrektywa) - żeby wyczyścić forum z syfu, potrzeba dobrego środka chemicznego, który po usunięciu guana należy jednak spłukać... ;)

    Pozdrawiam.


  5. Gość (503223e095), 2016-10-19 18:15 [#]:

    Nie rozumiem dlaczego tomazzi się unosi. Problem linuksa to właśnie tego rodzaju ludzie jak tomazzi.
    Lamusy na niczym się nie znają a my geeky wiemy wszystko najlepiej. Jeśli linuks nie będzie dążył do bycia przyjaznym dla użytkownika i to obojętnie jak rozgarniętego to pozostanie niszowy. Kto w takim razie ogłasza nieustannie i jednocześnie bezpodstawnie rok linuksa ? Debian ma szansę niech tylko deweloperzy zaczną wreszcie rzeczywiście coś poprawiać. Np niech zorganizują i umieszczą w jednym spójnym interfejsie całą konfigurację.


  6. Gość (cfddddb109), 2016-10-20 02:33 [#]:

    503223e095
    Tak się składa, że w porównaniu z niektórymi dystrybucjami konfiguracja Debiana przez pliki w podkatalogach jednego katalogu /etc jest wyjątkowo zwarta.

    Natomiast Użytkownika Tomazzi prosiłbym o sensowne argumenty - najlepiej link do pełnej dokumentacji plików projektów (to co oferuje Qt jest niepełne). Bo żaden generator nie odczyta mi z myśli, że pewne pliki chcę mieć wygenerowane przy kompilacji programem zbudowanym wcześniej (asembler jakiegoś procesora z Ciemnej Wólki) i potem dodane w zasobach, co występuje gdy się np. robi program obsługujący inną platformę. Gdy piszemy kalkulator 4-działaniowy w konsoli to o biblioteki i tak zadba system, gdy chcemy zrobić coś bardziej skomplikowanego to musimy zapisać co chcemy robić. I to jest wszystko do załatwienia, przy użyciu zmiennych QMAKE_FILE_... i ..._DEF w pliku projektu - konia z rzędem temu, kto to wszystko udokumentuje. Co system kontroli wersji ma mieć do dołączania zasobów przez qmake - nie wiem, bo biblioteki to akurat i tak są już na tym etapie zapewnione.


  7. Gość (614056aefe), 2016-10-20 22:46 [#]:

    503223e095 pisze:
    "Tak się składa, że w porównaniu z niektórymi dystrybucjami konfiguracja Debiana przez pliki w podkatalogach jednego katalogu /etc jest wyjątkowo zwarta."

    I na tym polega problem. Też używam Debiana i sobie chwalę. Chodzi o to żeby lamusy sobie poradziły. Trzeba wyjść do nich z inicjatywą. Inaczej linuks będzie niszowy. Być może o to chodzi. Jeśli ktoś chce linuksa powszechnie używanego to trzeba słuchać lamusów i realizować ich wolę. Kto będzie grzebał w podkatalogach /etc żeby zmienić np. rozmiar kursora. Ostatnio zmieniłem i okazało się że kursor nad pewnymi oknami jest wielki a nad innymi mały, ot ciekawostka i weź tu znajdź gdzie to zmienić. (ja sobie poradzę a lamusy pewnie się zniechęcą)


  8. Gość (cfddddb109), 2016-10-21 02:29 [#]:

    614056aefe
    Różnice kursora akurat mają przyczynę głębiej - w samej filozofii tego oprogramowania. Zacznijmy od tego, że bardzo chwalę sobie X forwarding, jest to bardzo sprawny protokół i Wayland jak czegoś takiego nie będzie miał, to pozostanę przy starych X-ach. Natomiast X był projektowany do wizualizacji np. wyników obliczeń, a nie codziennego użytkowania. Aby go dostosować powstała masa frameworków i bibliotek, mamy np. Qt czy GTK, i problem jest w niespójności ich konfiguracji - w GTK wszystko można zmienić, ostatnio doprawiałem sobie przyciski do pasków przewijania CSSem. W Qt zmieniać też można - ale ma pliki konfiguracyjne gdzie indziej i w innym formacie. Więc zmiana czegoś, czym zajmują się te toolkity wymaga często zmiany w każdym z nich.
    Wywalenie wszystkich tych bibliotek i wstawienie jednej nie jest rozwiązaniem, odcina od oprogramowania. Pewnym rozwiązaniem byłby jednolity standard zapisu konfiguracji dla każdego frameworku, jednak ich funkcje są na tyle odmienne, że nie można zrobić wspólnego standardu.
    I jak zwykle ponarzekam na GTKowe okienka otwierania i zapisywania pliku, bowiem mają dwa elementy aktywne na raz by design, co łamie wszelkie zasady ergonomii. Lista plików i pole edycyjne nazwy. Naciśnięcie klawisza z literą w świeżo otwartym oknie może równie spowodować wyszukanie jak i wprowadzenie nazwy.


  9. Gość (bdafc9cb25), 2016-10-21 04:41 [#]:

    Pierdu, pierdu, pierdu, pierdu ... Windows 10 to najlepszy system ever - dobrze jest jak przeglądarka się nie zacina. Poza tym nie ma sesji, żeby nie zaciął się mi choć raz Surface Pro pierwszej jak i czwartej generacji. Właśnie po raz kolejny zawiesiła mi się klawiatura ekranowa ;)


  10. Gość (c4568cd23e), 2016-10-23 22:00 [#]:

    "Też używam Debiana i sobie chwalę. Chodzi o to żeby lamusy sobie poradziły." Od maja po wywaleniu całkowicie windowsa10 korzystam z Linuxa , byłem kompletnym lamusem jeśli chodzi o Linuxa (Windowsa okiełzałem od W95. Nie wiem jak jestem teraz zaawansowany ale bezproblemu instaluję Debiana poprzez instalację eksperta. Tylko trochę poczytałem w internecie. Próbowałem Debian i Minta ale jakoś nie widzę ich narazie u siebie a już napewno Minta. Zmierzam do tego , że każdy może w stopniu podstawowym ogarnąć Linuxa musi tylko chcieć. Nie wiem jak prościej można już zainstalować Linuxa Minta, czy nawet Debiana ? Tam wszystko jest na tacy i nie widzę też problemu z ich używaniem, co jest chyba bardziej proste niż w windows.


  11. Gość (9022e48500), 2016-10-25 21:43 [#]:

    Skoro Linux jest tak prosty że już prostszy być nie może to pozostaje tylko namówić developerów żeby przygotowywali gry na kilka popularnych jego dystrybucji i ze spokojem, bujając się w hamaku czekać na wielki sukces popularności, popijając koktail kokosowo-ananasowy ;)


  12. tomazzi, 2016-11-04 03:00 [#]:

    @9022e48500

    Linux, panie "średnio-ogarnięty", to jest kernel, czyli odpowiednik pliku ntoskrnl.exe w systemach winblows...

    Gry, panie "śrenio ogarnięty" śmigają na linuxowych systemach już od dawna, dzięki m.in. Wine (gry winblowsowe) oraz poprzez fakt, że Android ma jakieś 60% rynku, 30.x % ma OSX - a winblows tylko systematycznie traci... - tylko 14% działających systemów operacyjnych to Winblows (Wikipedia pewnie kłamie)

    Żeby Pana "mądrego" uświadomić nieco bardziej - Sony (PSx) jedzie na Linuxie/BSD od początku... - jakiś problem z grami? ....STEAM_OS? ;)

    Idiotów nie brakuje - tylko co z nimi zrobić? - w końcu helpdesk ma swoje granice pojemności...

    Co do pana : gdyby pan miał pojęcie o systemie kontroli wersji w systemach bazujących na jądrze Linux, to nie formułował by pan wypowiedzi, które po prostu są świadectwem braku kompetencji.

    Pozdrawiam.



  13. tomazzi, 2016-11-04 04:35 [#]:

    Drobna korekta:
    Ostatnie zdanie dotyczy gościa ukrywającego się pod identyfikatorem @cfddddb109 - system usunął ten fragment, ponieważ użyłem "" co zostało potraktowane niemalże jak "Man in the middle attack" - śmieszne, ale niestety prawdziwe...


  14. Gość (c623be1b44), 2016-11-10 22:11 [#]:

    Do tomazzi:
    Proszę tylko bez osobistych docinek :)
    Idąc dalej tokiem Pana myślenia jestem w stanie udowodnić że windows to prawie linuks (zupełnie poważnie)
    Proszę dobrze prześledzić początki windowsa, dosa od wersji przed 1.0. Wtedy nastąpił pewien podział na oprogramowanie wolne i niewolne. Bill też z czegoś korzystał i na czymś się wzorował.

    A wracając do meritum:
    Wydaje mi się że nie ma w sklepie gier które można kupić na linuksa (dowolną dystrybucję) włożyć płytę do napędu i grać.

    Android to nie linuks, to Android ;)
    W PSx też nie ma linuksa. To produkt korporacji. PSx trzeba dopiero zhakować żeby wgrać tam coś ciekawego. Odrobina dobrej woli i można zrozumieć moje intencje.

    Jeśli jednak brak mocy intelektualnych to napiszę o co chodzi :)

    Chodzi o to żeby np. Debian (darmowy, wolny, otwarto-źródłowy) miał powiedzmy minimum 30% udziału w rynku globalnym systemów operacyjnych a wielkie korporacje dostały po d...

    ps pamiętajmy o tym na jakiej stronie piszemy.




  15. tomazzi, 2016-11-13 01:59 [#]:

    @c623be1b44
    (cytat)
    "Chodzi o to żeby np. Debian (darmowy, wolny, otwarto-źródłowy) miał powiedzmy minimum 30% udziału w rynku globalnym systemów operacyjnych"

    Niestety większość serwerów nie zdradza swojej "tożsamości" - więc trudno powiedzieć ile serwerów działa na Debianie - ale podejrzewam że sporo...

    ...
    Raczej że nie powinno ulegać wątpliwości, że autor komentarza dot. gier jest zwykłym trollem. Nie ma innej opcji, ponieważ:
    a) jeśli poprzez słowo "linux" rozumiemy systemy operacyjne oparte na jądrze linux to jest cała masa gier "na linuxa"
    b) jeśli rozumiemy słowo "linux" poprawnie - czyli jako jądro systemu operacyjnego, to nie ma żadnych gier "na linuxa" - tak jak nie ma żadnych gier na *ntoskrln.exe*

    Jeśli mówimy o opcji (a) - to Android jest linuxem - bo używa jądra Linux - i nie ma znaczenia kto ten system operacyjny stworzył i w jakim celu.

    (cytat)

    "Proszę dobrze prześledzić początki windowsa, dosa od wersji przed 1.0. Wtedy nastąpił pewien podział na oprogramowanie wolne i niewolne. Bill też z czegoś korzystał i na czymś się wzorował."
    Bill był złodziejem, oszustem i cienkim programistą - na niczym się nie wzorował, tylko wszystko ukradł, ewentualnie wykupił - jest taki pdf o historii microshitu, który był wielokrotnie usuwany, aktualniy link:
    http://antitrust.slated.org/www.vanwensveen.nl/IhateMS.pdf
    Jest to historia microshitu od jego początku do ok. 2003-4 roku - polecam.

    Poza tym, jestem niezmiernie ciekawy w jaki sposób można wykazać że windows to "prawie" linux (szczególnie w przypadku prawidłowego stosowania tych nazw)

    Pozdrawiam.

    PS. Conajmniej dziwny jest fakt, że pominąłeś waść fakt, że istnieje Wine - gdzie sztandarowe gry windowsowe śmigają bez zarzutu (WOW na przykłąd) - oraz fakt, że jest całkiem sporo niezłych gier na wolne dystrybucje, np Ballistics, czy Warzone2100...


  16. Gość (72cac8b9cc), 2016-11-13 23:16 [#]:

    Klasyczny polski spór o semantykę i próba wykazania za wszelką cenę swojej wyższości. A ludzi którzy używają linuksa jak nie znałem tak i nie znam. Jak próbuję im zainstalować jakieś lubuntu to wpadają w przerażenie.
    Na rynku serwerów linux ma się dobrze od lat. Znowu nie o to chodzi. Ręce opadają. Będziesz miał Androida za który będziesz płacił na 40 różnych sposobów abonament w googleplay i będziesz zadowolony jak i miliony nieświadomych użytkowników. GoodLuck.

    Tak mi się przypomniało: Nie wiem jak jest teraz, ale kilka lat temu próbowałem wydrukować pdf z androida i okazała się że w chrome nie było nawet ikonki drukuj! Ciekawe dlaczego ? Można było sobie sciągnąć płatną aplikacyjkę do druku pdf. Ilu ludków się na takie numery złapie ?
    Śmiem twierdzić że sporo.


    Apropo wine:
    Większość zwykłych użytkowników nie ma pojęcia że wine w ogóle istnieje, ba nawet nie wiedzą że istnieje alternatywa dla windy.
    Oczywiście przez cały czas mają smartfona z androidem przy sobie:)
    Tylko że moim zdaniem to nie jest prawdziwa alternatywa.

    ps A microsoft podpisuje kolejne umowy z uczelniami na darmowy (hehe) office dla studentów, żeby się przyzwyczajali.

    ps2 Trochę się dałem wciągnąć w idiotyczną dyskusję :)
    Jest wine, steam, wszyscy z powodzenie używają androida, psx, osx, malinki, gier na "linuksa" jest bez liku, oprogramowania użytkowego jeszcze więcej, z obsługą sprzętu też nie ma problemu. Jest pięknie. Właściwie rok linuksa już przeszedł. Dziękuję za wyjaśnienia.


  17. tomazzi, 2016-11-14 02:06 [#]:

    Nie jestem fanem Androida - jest wręcz przeciwnie - co nie zmienia faktu, że Android to komercyjna dystrybucja oparta na Linuxie - i to nie jest kwestia semantyki ;)

    (cytat)
    "A microsoft podpisuje kolejne umowy z uczelniami na darmowy (hehe) office dla studentów, żeby się przyzwyczajali."

    Bardzo cenna i celna zarazem uwaga - to jest kluczowa kwestia, która podnosi kilka dodatkowych pytań, m.in. o jakość polskich uczelni oraz dlaczego z pozoru wykształceni i inteligentni ludzie zachowują się jak debile...

    Smutne jest to, że przez tego typu debilizm kolejne dziesięciolecia spędzimy czekając na "cud"...

    Dla tych, którzy nie kumają:
    Np. Xorg powstał i jest wciąż rozwijany na MIT - tak *tym* MIT. Berkley i generalnie wszystkie co bardziej liczące się uczelnie (nie tylko w stanach) jadą na Linuxie (w sensie linuxowych systemów operacyjnych) - tylko na takich zadupiach jak Rumunia i Polska można znaleźć paru przekupnych dupków, którzy dla osobistych korzyści będą włazić w d.pę zagraniczym korporacjom, niestety.

    Osobna kwestia - jak to się stało, że jakoś nikt nie organizuje przetargów na systemy operacyjne w gminach czy na uczelniach - NIK i prokuratura powinny się tym zainteresować - bo koszty ponosimy wszyscy - a kasa idzie do zagranicznej korporacji, która oczywiście nie płaci podatków w Polsce.

    Apropo wine: myślę że każdy "zwykły" użytkownik "Linuxa" wie co to jest ;)

    Pozdrawiam.


  18. Tor, 2016-11-15 14:44 [#]:

    Gość (c623be1b44) W którym sklepie? :D Bo ja mam wersję BOX na linuksa. :D
    Poza tym duża część pudełkowych wersji, w które gram, bez zająknięcia ruszają mi na Linuksach (czy tam desktopowych dystrybucjach linuksa, żeby było koszerniej). Na Wine, co z tego? Działają lepiej niż na nowych Windowsach.


  19. Gość (1af2483ba0), 2016-11-15 17:46 [#]:

    Na jakiego linuksa ? Przecież zostało już wyjaśnione że linuks to kernel. Czy ktoś słyszał o oprogramowaniu na ntoskrnl.exe.


  20. tomazzi, 2016-11-16 02:07 [#]:

    @1af2483ba0
    Błyskotliwa uwaga - tyle że za póżno - wszyscy zainteresowani już wiedzą o co chodzi...
    "Nie zainteresowani" zapewne zwrócą uwagę na stwierdzenie, że "duża część pudełkowych wersji, w które gram, bez zająknięcia ruszają mi na Linuksach"

    oops... FAIL.


  21. Gość (fa8550cdad), 2016-11-16 10:40 [#]:

    Ostatecznie problemu nie ma. Jak już pisałem wcześniej: poprawki poprawiają to co potrzeba a użytkownicy nie chcą używać Linuksa z nieznanych powodów, nie bo nie i już :)


  22. tomazzi, 2016-11-17 01:52 [#]:

    (cytat)
    "poprawiają to co potrzeba a użytkownicy nie chcą używać Linuksa z nieznanych powodów, nie bo nie i już :)"

    Szacuje się, że na świecie działa obecnie ok. 2 miliardów desktopów klasy PC. Wikipedia podaje, że systemy oparte na Linuxie, to ok 1.5% (tylko desktop, wyłączając Androida, itp.)
    To daje ~31 milionów użytkowników.

    I są to bardzo ostrożne szacunki, bo ludzie używający linuxów są znacznie bardziej ogarnięci niż klikacze z OSX czy Winblowsa, więc najprawdopodobniej "nieznane" 2% to w większości użytkownicy Linuxowych systemów, którzy ze względów bezpieczeństwa ukrywają tożsamość swoich systemów.

    Poza tym, Wikipedia nie uwzględnia użytkowników korporacyjnych, działających na SUSE czy RHEL - dojdzie kolejne parę milionów przynajmniej.

    Oczywisty wniosek z tego wynikający jest taki, że pan "fa8550cdad" jest nieuświadomionym trollem, który cierpi na klasyczy syndrom bólu w d.pie ...


  23. Gość (67dc6f3cbb), 2016-11-17 10:30 [#]:

    Syndrom samozadowolenia jest znany w środowisku linuksiarzy :)


  24. tomazzi, 2016-11-17 16:59 [#]:

    ...bo mamy do tego bardzo dobre powody ;)


  25. Tor, 2016-11-18 14:04 [#]:

    Dobra, dość już tych ścinek, bo będę zmuszony zamknąć komcie w tym newsie!

    Na forach na ogół ludzie smęcą, że Ubuntu się wolno rozwija, nudne i w ogóle. A wczoraj ktoś smęcił, że zrezygnował z Ubuntu, bo ciągle coś zmieniają, modyfikują i ma już dość, więc wrócił do Debiana. Jak więc widzimy, można mieć totalnie odmienne zdanie na jakiś temat i trzeba z tym żyć.

    Jeszcze w czasach Debiana Sarge kumpel się upierał, ze w repo tegoż Sarga jest KDE 4.x, bo ma go na serwerze. Mówię bu, że jest KDE 3.x, bo mam go na desktopie z tymże KDE. Pokazałem mu nawet wersje paczek na packes.debian.org, to się zaparł, że jakiś błąd jest w skrypcie na stronie.

    Duża część oryginalnych gierek kupionych kiedyś na CD działa mi bez zająknięcia na Wine, a walą się na Win Vista i nowszych. Dla odmiany GG 6.1 wywala mi się na Wine, acz nie testowałem na nowych Windowsach (działa na 2003 server). Część działa lepiej tu, część tam. Taki life. Thug life. Czy coś tam.


  26. tomazzi, 2016-11-24 02:13 [#]:

    dobra, dość "ścinek" - bo ciekawe rzeczy się dzieją: (w sumie to wiadomo było o tym wcześniej - ale właśnie się stało):

    https://www.linuxfoundation.org/announcements/microsoft-fortifies-commitment-to-open-source-becomes-linux-foundation-platinum

    Mam swoją teorię na ten temat, ale jestem ciekawy co Wy panowie/panie myślicie na ten temat...


Dodaj komentarz jako gość lub zaloguj się.


Podpis: